Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 094 815 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
TopLista : TopLista Dobry Lot

Choroby i ich konsekwencje

Choroba pojawiająca się w gołębniku, to wydarzenie zawsze niepokojące hodowcę. Zagrożone zostaje życie lub zdrowie pojedynczych gołębi, a w przypadku niektórych chorób całego stada. W zależności od terminu, w jakim choroba wystąpiła, grozi też gorszy wynik we współzawodnictwie lotowym, a nawet rezygnacja z dalszego udziału w lotach i strata całego sezonu. W przypadku gołębi młodych - straty w wychowywanych do lotów i rozpłodu młódków, nadmierne straty w lotach i tzw. "zero wyników".
Ta sama choroba w zależności od zjadliwości zarazka, intensywności inwazji-zakażenia, odporności gołębi, warunków, w jakich przebywają oraz szybkości podjęcia i sposobu leczenia może mieć różny przebieg w stadzie i różne konsekwencje przechorowania. Choroba może mieć różny charakter jak i hodowcy gołębi również mają różne charaktery. Niektórzy nadmiernie nerwowi, wyznający zasadę, że gołąb sportowy nie może mieć "chwili słabości", likwidują wszystkie gołębie, które zachorowały na jakąkolwiek chorobę lub przypadkiem wykazują objawy zbliżone do objawów jakiejś groźnej choroby - np. salmonellozy. Inni działający opieszale, doprowadzają do rozprzestrzenienia się choroby w stadzie i wystąpienia tak nasilonych objawów, że podjęte leczenie nie jest w stanie doprowadzić do całkowitego wyleczenia ptaków. W pierwszym przypadku pochopnie likwidowane są gołębie, które po leczeniu mogłyby wrócić do pełnego zdrowia i formy, w drugim spóźnione leczenie nie daje 100% powrotu do zdrowia i mimo uwolnienia stada od choroby, pozostaje sporo gołębi, nad którymi należy się zastanowić, co dalej z nimi robić. Czy po rekonwalescencji będą nadawały się do użytkowania sportowego, do rozpłodu, czy już tylko do likwidacji. Zależy to od rodzaju choroby, jej natężenia oraz zmian, jakie wywołała w organizmie. Czy zostały uszkodzone narządy, od sprawnego działania, których zależy przydatność gołębia do lotów lub czy mimo ich uszkodzenia gołąb może pozostać w gołębniku rozpłodowym. Nie bez znaczenia jest tu również wiek gołębia.
Do najczęściej obserwowanych przez hodowcę objawów chorobowych, które zmuszają do podjęcia decyzji, co robić z takim gołębiem, należą "zielona biegunka" występująca z apatią i chudnięciem, zwracanie z wola, objawy nerwowe w postaci skrętów lub drżenia szyi, kulawizna lub niedowłady skrzydeł, zmiany w postaci guzków/guzów w jamie dziobowej - na nieopierzonej i opierzonej skórze, wycieki z nosa i worka spojówkowego, naloty w jamie dziobowej, połączone często z utrudnionym oddychaniem, charczeniem, czy krztuszeniem się. To najczęstsze objawy, które kojarzą się hodowcy z chorobą zakaźną. Często ze strachu przed nią gołębie takie są od razu likwidowane, by ochronić resztę stada przed zarażeniem. Nie zawsze wystąpienie któregoś z tych objawów świadczy, że mamy do czynienia z chorobą zakaźną, gdyż występują też przy schorzeniach nie mających przyczyny zakaźnej lub są objawem choroby zakaźnej, ale niezbyt zaraźliwej - nierozprzestrzeniającej się szybko w stadzie, czy łatwej do wyleczenia. Żeby nie popełnić błędu do czasu zdiagnozowania choroby, najlepiej jest umieścić gołębia w izolatce, gdzie można go przetrzymać do wyleczenia lub podjęcia decyzji, co do jego dalszego losu, oczywiście, po konsultacji z lekarzem weterynarii. Zwłaszcza, gdy chodzi o wartościowe osobniki lub większą ilość ptaków, a więc i większe koszty pochopnie podjętej decyzji. Istnieją też zmiany zachodzące w organizmie gołębi po przechorowaniu niektórych chorób, niewidoczne "gołym okiem", które nie pozwalają już na dalszą karierę sportową. Taka wiedza pozwala zaoszczędzić wartościowego gołębia do rozpłodu, zamiast stracić go wysyłając dalej na loty. W hodowli gołębi pocztowych z takimi decyzjami mamy do czynienia w każdym sezonie, selekcja trwa przez cały rok. Jednak wystąpienie choroby często krzyżuje plany hodowcy.
Dalsza część artykułu, to przegląd najczęściej występujących chorób gołębi z sugestiami, co do dalszego postępowania-użytkowania gołębi po ich przechorowaniu.
  • W pierwszych dniach po wykluciu się piskląt z jaja może wystąpić kolibakterioza, która z reguły kończy się śmiercią. Te z piskląt, które nie chorowały z widocznymi objawami i rozwijają się prawidłowo nadają się do lotów, choć występują wśród nich większe straty w lotach.
  • Choroby młódków w gniazdach objawiające się długotrwałą biegunką, bez względu na przyczynę (bakterie, pasożyty) powodują, że młódki nie będą odnosić sukcesów w lotach. Jedynie szybkie zauważenie objawów choroby, prawidłowa diagnoza i leczenie może zapobiec utracie przyszłych możliwości do pokonywania trudów sezonu lotowego. Pojedyncze młódki, które mimo leczenia nadal mają biegunkę należy usuwać z hodowli.
  • Po przechorowaniu chorób przebiegających z dłużej trwającą biegunką często pozostają na lotkach i sterówkach tzw. znaki wodne. Jeżeli ta wada piór powoduje znaczne zwichrowanie chorągiewki i osłabienie stosiny, młode nie nadają się do lotu w lotach w roku urodzenia, ale nadają się w następnym roku po przepierzeniu. Nowe lotki i sterówki wyrosną już bez tych wad, bo wady te nie mają podłoża genetycznego, tylko są wynikiem złego zaopatrzenia brodawki piór w substancje odżywcze. Takie młódki również nadają się do rozpłodu, o ile oczywiście mają dobre pochodzenie. Wady upierzenia, co do których można podejrzewać tło genetyczne, dyskwalifikują młódki, gdyż istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że będą przekazywane na potomstwo.
  • Nagłe upadki młódków w wieku 7 -10 dni należy traktować bardzo poważnie, gdyż często są spowodowane zakażeniem salmonellami. Konieczne jest badanie bakteriologiczne, a w przypadku wyniku dodatniego, postępowanie mające na celu identyfikację nosicieli, leczenie całego stada, a po nim kilkakrotne badanie kałomoczu, by upewnić się, że leczenie było skuteczne. Należy sprawdzić, czy rodzice padłych młódków nie są nosicielami. Wykrytych nosicieli należy usunąć ze stada, gdyż nosicielstwo w przypadku salmonellozy jest bardzo trudne do wyleczenia, a niektórzy twierdzą, że nawet niemożliwe. Leczyć opłaca się tylko naprawdę wartościowe sztuki.
  • Bardzo rzadko już obecnie spotyka się u młódków w gnieździe trichomonozę w postaci żółtych guzków umiejscowionych w jamie dziobowej lub w okolicy pępka. Mimo znacznej wielkości ran po usunięciu tych guzków, po właściwym leczeniu gołębie szybko wracają do zdrowia i osiągają potem dobre wyniki w lotach. Natomiast młode gołębie, u których nie widać w dziobie "żółtych guzków", ale są zakażone znaczną ilością rzęsistków mają skłonności do wałęsania się i wchodzenia do obcych gołębników. Ich kondycja jest gorsza niż innych gołębi, podobnie wyniki lotowe. Po uwolnieniu od pasożytów szybko wraca dobra kondycja i forma lotowa, tak u młodych jak i u dorosłych.
  • Karłowatość, czy charłactwo młodych w gniazdach, występujące często w wyniku zakażenia gronkowcami i paciorkowcami, a charakteryzujące się tym, że młode nie rosną, a rosną ich pióra, nie rokują żadnych szans na wyniki lotowe, ani przydatność do rozpłodu. Należy kilka z nich poświęcić na badania laboratoryjne, by poznać sytuację epizootyczną gołębnika, czyli dowiedzieć się, co jest przyczyną/jakie zarazki, czy pasożyty atakują nasze młode gołębie i jakie trzeba podjąć działania, by skutecznie wyeliminować je z gołębnika.
  • Wszelkie zniekształcenia skrzydeł i nóg dyskwalifikują młódki z hodowli. Nie ma sensu próbować je "naprawiać", gdyż mogą być wadą o podłożu genetycznym i być później przekazywane na potomstwo. Natomiast przypadki zapaleń stawów skrzydeł i nóg powinny być poddane badaniom bakteriologicznym, by wyjaśnić ich przyczynę. Świadczą, bowiem często o zakażeniach salmonellami, gronkowcami, paciorkowcami lub bakteriami E. coli.
  • W ciągu kilku ostatnich lat pojawiają się często w maju zachorowania młódków, jeszcze w miskach lęgowych, na ospę. Młódki, o ile krosty nie utrudniają karmienia, rozwijają się zwykle prawidłowo. Należy jednak pamiętać, że ospa wywołuje bardzo często uszkodzenie mięśnia sercowego, i mimo, że wyglądają po przechorowaniu pięknie, nie nadają się do wyczynu. O ile nie mają szczególnej wartości hodowlanej lepiej je zawczasu usunąć. Podobnie ma się sprawa z gołębiami dorosłymi, które zachorują na ospę. Mimo, że mają tylko kilka niewielkich krost, serce może być uszkodzone i jeżeli przydadzą się w rozpłodzie, lepiej od razu (po przechorowaniu) przenieść je do gołębnika rozpłodowego, niż dalej je lotować i narażać na stratę. Gołębi chorych na ospę nie wolno wkładać na loty, gdyż stanowią zagrożenie dla innych w kabinie.
  • Po odsadzeniu młodych od rodziców, największym dla nich zagrożeniem jest wirusowa choroba młodych. Najczęściej jest jeszcze nazywana "adeno-colf", choć nowsze badania wykazują, że wirusów adeno u chorych nie ma, są za to w 100% przypadków cirkowirusy. Wirusy te bardzo poważnie obniżają odporność gołębi. To zakażenie cirkowirusami wikłają bakterie coli, a do tego, jeżeli choroba trwa dłużej w stadzie, dołączają paramyksowirusy (wywołujące "kręćka"), które jeszcze tą niską odporność dodatkowo obniżają.
O ile gołębie są szybko po wystąpieniu pierwszych objawów choroby właściwie leczone, wracają do zdrowia i osiągają dobre wyniki lotowe. Hodowca musi być jednak nadal czujny, gdyż przechorowanie nie pozostawia dobrej odporności i często obserwuje się nawroty. W przypadku, gdy pojawią się objawy zakażenia wirusami paramyxo - wielomocz (popularna wodnista biegunka, z "kiełbaskami" kału) i objawy nerwowe, rokowanie jest niepomyślne. Gołębie z reguły padają, a te, które przechorowały giną na lotach, nawet, gdy są lotowane dopiero jako roczniaki.
Równie groźny jest ten syndrom chorobowy, gdy wystąpi u gołębi dopiero po lotach - w październiku i listopadzie. Jeżeli gołębie zostaną szybko poddane leczeniu rokowanie moźe być pomyślne. Jeżeli dołączą objawy paramyksowirozy i wielomocz będzie się utrzymywał przez wiele tygodni gołębie jako roczniaki nie będą uzyskiwały zadowalających wyników w lotach.
Firma Tollisan prezentuje pogląd, że w gołębnikach, w których wystąpiła wirusowa choroba młodych, w następnym roku po 6 lub 7 locie występuje u lotników kryzys formy, wywołany tymi samymi przyczynami, co choroba młodych. Kiedyś mówiło się o kryzysie wdowców po 7 locie, wynikającym ze zmęczenia psychicznego wynikającego z istoty metody wdowieństwa. Z moich obserwacji wynika, że hodowcy, którzy w środku sezonu lotowego podają gołębiom lotowym leki stosowane w leczeniu choroby młodych mają nagle lepsze wyniki. Być może u gołębi dorosłych, w tym okresie drobnoustroje odpowiedzialne za wywoływanie choroby młodych nie są w stanie wywołać choroby, ale wywołują widoczne obniżenie formy.
  • Występujące u odsadzonych młodych zakażenia: rzęsistkami, kokcydiami, czy robakami wywołują obniżenie kondycji i chęci latania, ale właściwe leczenie szybko powoduje powrót do zdrowia nie wpływając na dalszą formę lotową. Podobnie jest ze schorzeniami zwanymi ogólnie ornithosis complex lub katarem młodych. Wcześnie leczone gwarantują 100% powrót do zdrowia i formy, ale zaniedbane lub niewłaściwie leczone mają skłonność do nawrotów i przejścia w formę przewlekłą, która eliminuje gołębia z udziału w lotach, a także z rozpłodu.
  • Powtarzające się objawy ze strony układu oddechowego u tych samych gołębi lub różnych gołębi, ale w tym samym gołębniku mogą sugerować zakażenie chlamydofilami. Wywołują one przewlekłą chorobę, niebezpieczną również dla ludzi, nazywaną chorobą papuzią, ornitozą, chlamydiozą, a obecnie chlamydofilozą. Gołębie chorują zwykle bezobjawowo, ale w stadzie zakażonym chlamydofilami często występuje jednostronny obrzęk powiek i wyciek z worka spojówkowego, również jednostronny wyciek z nosa, utrudnione oddychanie, gorsze wyniki lotowe, gorsze wyniki w rozpłodzie, zachorowania młodych z objawami kataru i biegunki. Leczenie tej choroby wymaga stosowania odpowiednich antybiotyków przez okres 21-42 dni. Gołębie podejrzane o nosicielstwo powinny być likwidowane. Przypadki podejrzenia chlamydofilozy podlegają obowiązkowi zgłaszania powiatowemu lekarzowi weterynarii, który w takim przypadku prowadzi dochodzenie epizootyczne, podejmuje czynności prowadzące do zwalczania choroby oraz zakazuje lotowania gołębiami z gołębników znajdujących się w promieniu 25 km od gołębnika, w którym stwierdzono chlamydofilozę.
  • Z innych chorób wywołujących objawy ze strony układu oddechowego: kichanie, rzężenie, wyciek z nosa i worka spojówkowego i naloty w jamie dziobowej są: herpeswiroza i mykoplazmoza. Rozwój tych chorób może zatrzymać się na w/w objawach, ale w ciężkich przypadkach wywołuje również zapalenie płuc i worków powietrznych, a mykoplazmoza również stawów. Wystąpienie tak ciężkiej postaci choroby eliminuje ptaki z dalszego wyczynu i dalszej hodowli.
  • Zdarzają się też przypadki grzybiczego zapalenia układu oddechowego wywołane przez grzyby z rodzaju Aspergillus. W przypadkach o ciężkim przebiegu leczenie jest z reguły nieskuteczne, a ewentualne wyleczenie nie gwarantuje przydatności do udziału w lotach. Młode w gnieździe w wieku około trzech tygodni wykazujące objawy duszności mogą być chore na salmonellozę. Jeżeli zostanie potwierdzone badaniem bakteriologicznym, należy je zlikwidować, a w gołębniku wprowadzić postępowanie mające na celu wykrycie nosicieli i uzdrowienie gołębnika. Salmonelloza jest też chorobą podlegającą obowiązkowi zgłaszania powiatowemu lekarzowi weterynarii.
  • Choroby skrzydeł z reguły eliminują gołębia ze sportu, choć nie zawsze na zawsze. Przypadki pourazowe: stłuczenia, złamania, należy leczyć, ponieważ po właściwym leczeniu i rekonwalescencji gołąb może wrócić do dalszej kariery sportowej. Stany zapalne stawów skrzydeł w przypadku dobrych lotników warto próbować leczyć. Dość często takie leczenie umożliwia gołębiowi dalszy udział w lotach i zdobywanie konkursów. Największy procent schorzeń skrzydeł u gołębi pocztowych to niedowłady bez widocznych stanów zapalnych stawów o niewyjaśnionych dotąd przyczynach. Istnieją teorie o sumowaniu mikrourazów powstających w czasie treningów i lotów, zakażeniach bakteryjnych (gronkowce, paciorkowce, salmonelle, coli) i oddziaływaniu toksyn produkowanych przez te bakterie, jak też działania tzw. immunokompleksów na delikatną strukturę stawów. Dokładnego wyjaśnienia przyczyny schorzenia do tej pory nie ma. W przypadku częstych zachorowań w gołębniku warto zrobić badanie bakteriologiczne dotkniętych schorzeniem gołębi, gdyż dość często leczenie antybiotykami przynosi pozytywne efekty i zahamowanie dalszych zachorowań. Przydatność takich gołębi do dalszego sportu jest dyskusyjna. Należy też zastanowić się z przeznaczeniem takich gołębi do rozpłodu, gdyż w niektórych hodowlach można zauważyć większą skłonność do zachorowań gołębi z jednej linii na to schorzenie. Skłonność genetyczna?
  • Z chorób, które występują u dorosłych gołębi, a mogą spowodować nieprzydatność gołębi do lotów i rozpłodu, należy wymienić paramyksowirozę. Wcześniej wspominałem o niej, jako o zakażeniu dołączającym do wirusowej choroby młodych. Istnieje jednak wiele hodowli, gdzie gołębie na paramyxo są szczepione tylko w roku urodzenia. Nie daje to całkowitego zabezpieczenia przed chorobą i istnieje ryzyko wystąpienia masowych zachorowań. Gołębie z klasycznymi objawami nerwowymi nie nadają się do lotu, ani rozpłodu. Czasami zdarza się, że gołąb z nieznacznego stopnia skrętami szyi radzi sobie na kilku lotach, ale w przypadku tej choroby nie warto oszczędzać na szczepionce, bo wystąpienie choroby może obniżyć wyniki lotowe na kilka lat. Przypomnę jeszcze, że wirus paramyxo wywołuje uszkodzenie nerek i takie gołębie mimo braku objawów nerwowych nie będą osiągać dobrych wyników lotowych.
A do tego, choroby w przebiegu których występują objawy nerwowe, podlegają obowiązkowi zgłaszania powiatowemu lekarzowi wet., a paramyksowiroza gołębi zwalczaniu z urzędu i tu konsekwencje mogą być bardzo przykre dla hodowcy.
  • Dość częste obecnie stwierdzane zakażenia gołębi gronkowcami mogą wywoływać schorzenia układu oddechowego lub stawów, a rzadko wywołują zachorowania na typową stafylokokozę większej ilości gołębi w gołębniku. Tu rokowanie zależy od serotypu gronkowca i jego wrażliwości na antybiotyki. Gronkowce powodują znaczne obniżenie formy lotowej. Po leczeniu wskazany jest monitoring stada w tym kierunku - po leczeniu, po pierzeniu i przed sezonem rozrodczym i lotowym. Gołębie, u których stwierdzono gronkowce szczególnie oporne na antybiotyki powinny być wyeliminowane z dalszej hodowli.
Podobnie w przypadku schorzeń wywołanych przez paciorkowce, choć te zakażenia są teraz mniej licznie stwierdzane u gołębi pocztowych niż parę lat temu.
Podsumowując w przypadkach zachorowań gołębi należy je odizolować od stada, umieszczając w specjalnie przygotowanej w tym celu izolatce. Dalsze postępowanie, czyli postawienie właściwej diagnozy, ustalenie leczenia, bądź jego nieopłacalności, podjęcie stosownych działań i los gołębi po przechorowaniu, to już wspólna domena lekarza weterynarii specjalizującego się w opiece medycznej nad hodowlą gołębi i hodowcy.
Kol. Jerzy M. z Bystrej Śląskiej zadał dwa ciekawe pytania:
1. Czy w hodowli gołębi pocztowych zdecydować się na stosowanie jednego preparatu immunostymulującego, czy też stosować kilka różnych?
Andrzej Koralewski: - Układ odpornościowy jest niezwykle skomplikowanym zespołem komórek i substancji przez nie produkowanych mających na celu stworzenie barier przed wniknięciem do organizmu czynników chorobotwórczych, a po sforsowaniu tych barier, unieszkodliwienie ich i jeszcze zapisanie w pamięci. Preparaty stosowane najczęściej u gołębi - lewamisol, soki z jeżówki, - glukany, preparaty probiotyczne (zawierające kultury pożytecznych bakterii jelitowych), każdy w inny sposób pobudzają do większej aktywności układ odpornościowy i wywołują nieco innego rodzaju odpowiedź immunologiczną. Wskazane jest zatem stosowanie kilku rodzajów tych preparatów na przemian, z tym, że probiotyki można stosować razem z każdym z ww. środków.
2. Czy gołąb, który nigdy nie chorował może być nosicielem salmonelli?
Andrzej Koralewski: - Zakażenie salmonellami nie zawsze musi wywołać ciężką postać choroby łatwo zauważalną dla hodowcy. Gołębie dorosłe mogą chorować przewlekle z objawami, które nie zawsze zwrócą uwagę hodowcy. Dużym zagrożeniem też może być gołąb, który zaginął na locie i wrócił po paru tygodniach pozornie zdrowy. Ostatecznie o nosicielstwie rozstrzyga więc wynik badania bakteriologicznego.

Źródło : http://pzhgppinczow.6x.to/

komentarze (0) | dodaj komentarz

Choroby

OSPA GOŁĘBI
Ospę wywołuje wirus pokrewny wirusowi ospy kur i dla gołębi wirus
ospy kur jest szkodliwy natomiast dla kur wirus ospy gołębi jest
nieszkodliwy. Gdy stado zaczyna chorować, a jest nieleczone to
widoczne objawy będzie miało od 70 do 90% młodych natomiast
śmiertelność w granicach 5-15%. Gołębie zarażają się ospą poprzez
owady kłujące np. komary czy kleszcze. W organizmach tych owadów
wirus może przeżyć wiele miesięcy. Zakazić się tez mogą młode od
rodziców, które je aktualnie karmią, poprzez zanieczyszczoną karmę i
wodę.

Okres inkubacji:
trwa średnio około 14 dni i waha się od 4 do 16 dni.

Zapobieganie:
Wirus ospy jest mało odporny na preparaty jodowe oraz wysoką
temperaturę.
Są dostępne szczepionki na ospę, które działają 6 mies.

Objawy:
Postać skórna
Powstawanie na początku obrzęków, które przeistaczają się w
twardniejące guzki na nieopierzonych częściach ciała ptaka np:
woskówkach, oczach pod skrzydłami, a u młodych również na steku.

Postać dyfteroidalna;
Jest to bardziej ukryta postać ospy i lokalizuje się w dziobie, a
dokładniej w przełyku wola, tchawicy, gardle. W skrajnych
przypadkach może spowodować uduszenie ptaka lub uszkodzenie serca.
Można pomylić tą postać z rzęsistkiem lub niedoborem wit A albo
katarem.

Odporność:
Zależy od uwarunkowania genetycznego oraz doboru wit A, E, wieku
gołębi oraz kondycji. Największą wrażliwość na zachorowanie mają
młode w gniazdach i do 4 tyg życia.

Leczenie:
Ospa jest wyjątkowo ciężką chorobą do wyleczenia i układ
odpornościowy ptaka w zasadzie sam z nią walczy. Możemy mu pomóc
podając witaminy A,B,C,E. Ptaków z ciężkimi powikłaniami nie powinno
się ani leczyć, ani przeznaczać do hodowli bo one nie mają wrodzonej
odporności i są bardzo podatne na choroby. Można również smarować
guzki ospowe roztworem jodyny z glicerolem 1 do 5 powinno to
złagodzić przebieg choroby.



Paramyksowiroza ( Kręciek )

Dziś opisze dwie choroby; Paramyksowirozę ( kręcie ) oraz Wirusowe zapalenie mózgu. Obie choroby maja podobne objawy i na obie choroby do dziś nie ma skutecznego leku lub nie należy leczyć gdyż ptaki i tak nie dochodzą do pełni formy.

Kręciek jest chorobą dość znaną lecz mniej doświadczeni koledzy mogą go pomylić z wirusowym zapaleniem mózgu lub jedną z odmian salmonellozy, gdyż objawy są bardzo podobne. Każdy z nas wie, że chorych ptaków na kręćka nie należy leczyć, a i lekarstwa skutecznego w 100% nie ma, więc na temat leczenia nie będę pisał. Skupmy się może na zapobieganiu bo doskonale wiemy, że lepiej zapobiegać niż leczyć.
Każdy gołąb ma system odpornościowy ( immunologiczny ), który jest w pełni sprawny u dorosłych gołębi. Procent zachorowań na paramyksowirozę w żywotnych lecz nieszczepionych stadach sięga 5-10%. Chorują przeważnie młode ptaki, u których układ immunologiczny jest słabszy. Zachorowania można obserwować najczęściej jesienią, zimą lub wczesną wiosną. Brak higieny w gołębniku znacznie przyśpiesza proces chorobotwórczy podobnie jak osłabienie gołębi; loty, karmienie młodych , pierzenie ect. Antybiotyki podawane zapobiegawczo znacznie obniżają właściwy system odpornościowy gołębi, przez co również również wspomagają rozwój choroby.

OBJAWY:
Choroba inkubuje od 15 do 28 dni. Pierwszymi oznakami jest wzmożone pragnienie,bardzo rozwodniony kałomocz, którego jest bardzo dużo ( zalana cała podłoga ) Postać półpłynna ma kolor białoszarej lub biało-zielonej papki niekiedy z żółtym odcieniem. Zawarta w nim biała barwa to wysoki poziom kwasu moczowego.Objawy bardziej widoczne tzn. zaburzenia ruchu pojawiają się po około 3 tygodniach trwania choroby. Na początku są to minimalne ledwo dostrzegalne skrzywienia głowy, które z dnia na dzień przechodzą w coraz to ostrzejsze i bardziej zauważalne.Najbardziej widoczne, charakterystyczne to wykręcanie głowy oraz szyi do tego stopnia, że głowa dotyka podłogi. Dalsze postępowanie choroby to: zaburzenia równowagi - zataczanie się, trudności w piciu wody i karmy.
Kolejnym stadium jest paraliż skrzydeł lub nóg. Rzadko zdarza się zapalenie spojówek oczu i zaburzenie oddychania. Przy lekkiej nawet postaci występuje obumieranie zarodków w drugiej połowie lęgu, zaburzenia w zapłodnieniu o składaniu jaj. Pierzenie przebiega źle lub zdarza się podwójne pierzenie jak również nieprawidłowe wykształcenie lotek.

U ptaków szczególnie podatnych na tą chorobę, które nigdy niebyły szczepione choroba może powtarzać się co roku, a śmiertelność może wynosić od 5 do 50%

ZAPOBIEGANIE:
Zapobieganie polega na szczepieniach ochronnych, które powinno przeprowadzać się co roku, w szczególności u młodych gołębi.Do tej pory hodowcy używali szczepionki Salmovir, która działa na salmonelloze i paramyksowiroze oraz szczepionki PMV-1, która działa na paramyksowirozę. Należało szczepić co 12 miesięcy, aby utrzymać maksymalną odporność ptaków.Niestety w tym roku w/w szczepionki są ciężko dostępne, a PZHGP wymaga, aby wszystkie gołębie uczestniczące w lotach były szczepione. Oczywiście są zamienniki tych szczepionek, które równie skutecznie chronią nasze gołębie przed chorobami.

Wirusowe zapalenie mózgu

Wirusy tej grupy przyczyniają się do pogłębiania kilku chorób; układu oddechowego, oczu, wola jelit, a co za tym idzie rozrzedzenia kałomoczu.
Wirusowe zapalenie mózgu występuje często u młodych w wieku 20-30 dni.

OBJAWY:
Drżenie głowy, brak apetytu, obniżona aktywność, niedowład skrzydeł lub skręcenie szyi zarzucanie głowy na grzbiet. Choruje od 50% stada z tego 90% może nie przeżyć. Te ptaki, które przeżyją nigdy nie dochodzą do pełni sił. Uważam, że leczenie chorych ptaków nie ma tutaj sensu.
Wirus przenosi się przez zakażone podłoże oraz bezpośrednio przez ptaki. Należy odróżnić wirusowe zapalenie mózgu z paramyksowirozą oraz niedoborem wit. z grupy B. Choroba występuje dość rzadko, przeważnie w wilgotnych gołębnikach.
Na tą chwile nie ma opracowanych szczepionek przeciwko tej chorobie.

Autor : Piotr0308
Żródło : www.zloteskrzydlo.pl

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pasożyty i choroby gołębi

Robaczyce
wywołane przez pasożytujące w przewodzie pokarmowym ptaka nicienie, glisty i tasiemce powodują wycieńczenie ptaka, zatruwanego dodatkowo toksycznymi wydalinami pasożytów. Zaniedbanie gołębia prowadzi do śmierci gołębia, a ponadto do zakażenia całej hodowli pasożytami, które chory ptak wydala w ogromnych ilościach wraz z moczokałem. Powodem choroby zawsze jest zanieczyszczona kałem chorego zwierzęcia karma i woda pitna. Po blisko 19 dniach od połknięcia przez ptaka jaja robaka - np. włośnicy - w przewodzie pokarmowym pojawiają się już dorosłe pasożyty, które po następnych 7 dniach produkują jaja, wydalane przez ptaka z moczokałem. Chory ptak jest apatyczny, nie chce jeść, chudnie, a wydalany przez niego moczokał cuchnie. Aby stwierdzić, czy to rzeczywiście jest robaczyca, czy też inna choroba, należy oddać kał ptaka do analizy. Po ustaleniu rodzaju pasożyta trzeba podać właściwy preparat odrobaczający, przy jego dawkowaniu należy przestrzegać przepisu podanego na opakowaniu lub wskazań lekarza weterynarii.
Pluskwy gołębie i pluskwy mieszkaniowe
zwalczamy za pomocą odpowiednich środków chemicznych, uważając, aby rozpylone preparaty nie dostały się do wody pitnej lub do karmników; można także stosować gazowanie dymem siarki lub oparami formaliny, ale tylko w całkowicie pustym gołębniku, po dokładnym uszczelnieniu wszystkich szpar i otworów, pamiętając, że przed ponownym wprowadzeniem doń ptaków, gołębnik powinien być bardzo dokładnie wywietrzony.
Wszy gołębie
zwalczamy dodając do wodnej kąpieli fluorek sodowy lub fluorokrzemian, a także posypując ptaki i wnętrze gołębnika proszkiem insektobójczym nie szkodliwym dla ptaków.
Wszoły, czyli pierzojady
występują wśród gołębi w dwu postaciach: jedna, zwana smukłą wszą gołębi, lokuje się zwykle na lotkach, szyi, piersiach, czasem na głowie, niszcząc głównie pióra skrzydłowe, co może uniemożliwić ptakowi latanie; drugi rodzaj pierzojada - Hohorstiella gigantea lata umiejscawia się na skórze piersi oraz przedniej części tułowia i poza niszczeniem piór odżywia się również krwią gołębi, co dodatkowo może być przyczyną przeniesienia choroby zakaźnej. Najskuteczniej zwalczamy je przez wpryskiwanie między pióra maści siarkowej lub wcieranie maści składającej się z 1 części olejku anyżowego i 10 części oleju rzepakowego.
Świerzbowce
atakują gołębie w różny sposób: młode osobniki lokują się w tkance podskórnej, zatruwając go równocześnie produktami własnej przemiany materii; dorosłe świerzbowce żyją między piórami, powodując świąd i łamliwość piór. Zwalczamy je, smarując opanowane przez świerzbowce miejsc mieszanką o składzie: 5 g tymolu, 60 g spirytusu i 35 g gliceryny.
Kleszcze
żywiące się krwią, stanowią przy dużej liczebności poważne zagrożenie dla życia ptaków, szczególnie młodych, które bywają czasem tak wyczerpane i osłabione ubytkiem krwi, że nie mają siły do latania, a czasem nawet padają. Aby zapobiec opanowaniu przez kleszcze gołębnika, należy przed rozpoczęciem lęgów wszystkie ściany, drewniane klatki, regały i urządzenia posmarować grubo olejem lnianym. W przypadku, gdy kleszcze już się zagnieżdżą, pozostaje nam tylko konsekwentne ich niszczenie. Służą do tego specjalnie skonstruowane pułapki, np. w formie dwóch płaskich deseczek, złączonych w pewnej od siebie odległości śrubami i ulokowanych w pobliżu komórek gniazdowych. Kleszcze, pędzące nocny tryb życia, szukając rano spokojnego miejsca będą wchodzić między obie ścianki. Zbieramy wówczas pułapki, przenosimy je nad palenisko, rozkręcamy śruby i zsuwamy kleszcze w ogień lub niszczymy je wrzącą wodą. Inny rodzaj pułapki, bardzo dobrej przy odchowie młodych, to duże płaskie naczynie, wypełnione olejem lnianym. Do naczynia wstawiamy podstawę na metalowych nóżkach, na której ustawiamy gniazdo z młodymi. Co pewien czas możemy robić nocne obchody gołębnika i przy świetle latarki niszczyć znalezione kleszcze.
Trichomonaza, czyli rzęstkowica
wywoływana jest przez rzęsistek gołębi. Chorują na nią przeważnie ptaki młode, zarażając się od rodziców. Starsze gołębie mogą zarazić się w czasie transportu, zakażoną rzęsistkiem wodą. Choroba często występuje w postaci dużego strupa na skórze, atakuje też błonę śluzową przedniej części przewodu pokarmowego i inne wew. organy ptaka, np. wątrobę, trzustkę czy płuca, powodując powstawanie tam ropni. Chory ptak ma pogrubiałą szyję, obwisłe skrzydła, biegunkę. Choroba jest bardzo wyczerpująca, trwa zaledwie 1-4 dni i zwykle kończy się śmiercią ptaka w wyniku wycieńczenia organizmu. Leczenie polega na usunięciu nalotów na błonie śluzowej i pędzlowaniu miejsc zakażonych płynem lub maścią przepisaną przez lekarza, dodawaniu do wody siarczanu miedziowego ( 5g na 1 litr wody) oraz na ewentualnym wstrzykiwaniu domięśniowo preparatów z grupy sulfamidów.
Kokcydioza, czyli krwawa biegunka
wywołana jest przez pierwotniaka z grupy Coccidium pfeiferi. Zakażenie następuje albo przez bezpośredni kontakt, albo też pośrednio przez przebywanie na terenie skażonym odchodami chorych gołębi. Choroba ujawnia się w ciągu 3-7 dni od momentu zakażenia. Objawy to: brak apetytu i pragnienia, apatia, biegunka, wychudzenie, drgawki. Kończy się zazwyczaj śmiercią. Kurację można prowadzić w idealnie higienicznych warunkach i przy bardzo dobrej paszy, pod kierunkiem lekarza weterynarii, który zastosuje właściwy lek z grupy sulfamidów. Dodatkowo można również podawać, jako dodatek do karmy, witaminy A, K, B2, D3. Konieczne jest laboratoryjne badanie kału, a w każdym przypadku - badanie zwłok padłego ptaka.
Ospodyfteria, zwana potocznie żółtym guzkiem lub hubą
jest chorobą wirusową, która występuje przeważnie w postaci skórnej jako owrzodzenia w kątach dzioba, na nozdrzach, wokół oczu, między palcami, na brzegach powiek, a czasem i na tułowiu. Wirus dostaje się do organizmu ptaka przez uszkodzoną skórę czy błonę śluzową, często w okresie osłabienia po przeziębieniu (najczęściej jesienią i zimą). Leczenie polega na stosowaniu antybiotyków łącznie z witaminami oraz na delikatnym oczyszczeniu ze strupów i smarowaniu chorych miejsc jodogliceryną. Skład jodogliceryny: 1 część jodu oraz 5 części gliceryny. Lek ten można zamówić w aptece. Choroba jest uleczalna, ale wymaga cierpliwości i skrupulatnego zachowania higieny w kontaktach z ptakami zdrowymi. przebywanie na terenie skażonym odchodami chorych gołębi. Choroba ujawnia się w ciągu 3-7 dni od momentu zakażenia. Objawy to: brak apetytu i pragnienia, apatia, biegunka, wychudzenie, drgawki. Kończy się zazwyczaj śmiercią. Kurację można prowadzić w idealnie higienicznych warunkach i przy bardzo dobrej paszy, pod kierunkiem lekarza weterynarii, który zastosuje właściwy lek z grupy sulfamidów. Dodatkowo można również podawać, jako dodatek do karmy, witaminy A, K, B2, D3. Konieczne jest laboratoryjne badanie kału, a w każdym przypadku - badanie zwłok padłego ptaka.
autor: Remigiusz Cichoń lekarz weterynarii Przychodnia Weterynaryjna "DOG" Skarżysko Kamienna
Źródło : http://pl.euroanimal.eu/


komentarze (0) | dodaj komentarz

Salmoneloza

SALMONELOZA (paratyfus, paraliż skrzydeł, paraliż nóg)

 


charakterystyka ogólna:
Choroba wywołana przez bakterie z rodziny Salmonella. Szczególnie groźna dla młodych gołębi, u których może rozwinąć się w niebezpieczną epidemię nierzadko dziesiątkującą stado. U dorosłych osobników obserwuje się raczej powolny i długotrwały przebieg choroby, z niewielką śmiertelnością. Ptaki, które przetrwają infekcję stają się nosicielami zarazków, będąc przez to stałym źródłem zakażenia. Bakterie wydzielane są z kałem, mlekiem z wola, śliną i zainfekowanymi jajami. Do organizmu gołębia dostają się poprzez zanieczyszczoną karmę, wodę, podczas dziobania się ptaków, przy karmieniu młodych, przez wdychanie kurzu z zarazkami. Salmonella może wniknąć przez pory skorupki jaja już w jajowodzie.

objawy i przebieg choroby:

Rozróżnia się cztery odmiany chorobowe salmonellozy:
- odmiana jelitowa
uszkodzenie przez bakterie śluzówki jelita zaburza wchłanianie substancji pokarmowych do organizmu. Zewnętrznym objawem tej odmiany salmonellozy jest biegunka z charakterystycznym mazisto-wodnistym, zielonkawym kałem zawierającym papkowate niestrawione resztki pokarmu. Gołąb szybko chudnie i opada z sił.
- odmiana stawowa
poprzez uszkodzone ścianki jelita bakterie dostają się do krwi a wraz z nią do wszystkich organów, w tym także do stawów. Wywołują tam zapalenie błony stawowej, którego zewnętrznym objawem jest obrzęk.
- odmiana organowa
jest rezultatem przedostania się bakterii Salmonella do różnych organów - trzustki, wątroby, nerek, śledziony, serca. Zewnętrznym objawem choroby jest szybki ubytek sił, apatia, dychawica.
- odmiana nerwowa
występuje w wyniku zaatakowania przez salmonelle układu nerwowego. Stany zapalne w nim występujące prowadzą do ucisku komórek nerwowych a w rezultacie - paraliżu, skrętu szyi i zaburzeń równowagi.

diagnoza:

- bakteryjne badanie kału na obecność salmonelli
- obserwacja zmian w organach wewnętrznych - w trakcie sekcji zwłok
- serologiczne badanie krwi na obecność antyciał

leczenie:
preparat PARAMOS podawać do wody lub do karmy, leczniczo przez okres 10 - 14 dni, zapobiegawczo przez okres 2 - 3 dni, w trakcie kuracji dodatkowo podawać witaminy i minerały

profilaktyka:
- bakteriologiczne badanie kału na obecność salmonelli (jesienią i na wiosnę)
- wielokrotne badanie bakteriologiczne po zakończeniu kuracji - można wtedy rozpoznać nosicieli i odizolować ich
- eliminacja osobników wychudzonych lub z innymi objawami choroby
- zapobieganie kontaktom stada ze zdziczałymi gołębiami domowymi, drobiem, z dzikimi ptakami - mogą być one nosicielami salmonelli
- regularne czyszczenie gołębnika, sprzętu i woliery oraz dezynfekowanie przez wypalanie
- utrzymywanie higieny wśród gołębi, dobre odżywianie
- przechowywanie paszy w miejscach niedostępnych dla gryzoni
- gołębie odstawione od matki należy umieścić w gołębniku dla gołębi młodych

Źródło : http://zlotygolab.pl/



komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


TopLista Dobry Lot
Temperatura w Zebrzydowicach

Wyszukiwarka Strony

Wpisz szukane wyrazenie , a następnie kliknij na SZUKAJ

Kontakt

E-mail:Igor555313@vip.wp.pl
Gadu-Gadu:8003388



Oddział 122 Jastrzębie Zdrój

O mojej stronie

Strona o gołębiach pocztowych : Galerie,Linki dla początkujących hodowców,Rubryki.: Gołębie pocztowe przybłąkane,Gołębie pocztowe zaginione,Adresy i numery odziałów PZHGP, Czeskich i Inne ! ! !

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Głosuj na bloog






Sprawdż Wynik

Statystyki

Odwiedziny: 132813
Wpisy
  • liczba: 22
  • komentarze: 12
Galerie zdjęć
  • liczba zdjęć: 47
  • komentarze: 16
DSL Internet Speed Test